Wszyscy papieże są nasi
| Umieść tutaj Twoją reklamę - |
Gość Niedzielny, 14 kwietnia 2006, Wszyscy papieże są nasi
O tym, czym zasmucaliśmy Jana Pawła II i czy Benedykt XVI zmieni świat, z ojcem Maciejem Ziębą rozmawiają Marcin Jakimowicz i Przemysław Kucharczak
Marcin Jakimowicz, Przemysław Kucharczak: Gdy przyjeżdżał Jan Paweł II, wiedzieliśmy, jak go powitać. Polacy uczyli się zwrotek „Życzymy, życzymy”, wyciągali z szaf biało-czerwone flagi… A jak przyjąć Benedykta XVI?
O. Maciej Zięba: – Przyjmijmy go po prostu z polską, katolicką gościnnością. Jan Paweł II sprawił, że Polacy odkryli poczucie bliskiej więzi z papiestwem. Oczywiście papież Paweł VI też cieszył się w naszym kraju sympatią, a jednak Polacy nie odczuwali tak silnego poczucia więzi z nim jak dziś z Benedyktem XVI. Zawołanie: Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna, jest dzisiaj dzięki Janowi Pawłowi II o wiele bardziej konkretne niż 30 lat temu. Oczywiście nasze spotkania z Benedyktem będą trochę mniej rodzinne niż z Janem Pawłem. Z nikim innym nie uda się już nawiązać aż takiego poziomu więzi, nie będzie już tych wszystkich „łupieży” i „kremówek”, które nas tak bardzo wiązały emocjonalnie. Poza tym profesor Ratzinger, choć zawsze był gigantem intelektualnym, nigdy nie był duszpasterzem. Natomiast Karol Wojtyła miał te duszpasterskie doświadczenie i talent. Jestem przekonany, że będzie to bardzo dobra pielgrzymka następcy Piotra. Benedykt zapewne położy akcent na teologię, a to może w nas znów obudzić chrześcijańskie myślenie.
Więcej w Gościu Niedzielnym
Sphere: Related Content
Leave a Reply