Problem górnej ćwiartki
| Umieść tutaj Twoją reklamę - |
Nowe Państwo, 3 października 2005, Problem górnej ćwiartki
Mamy w Polsce do czynienia z prawdziwą edukacyjną rewolucją. Jeszcze nigdy nie studiowało nad Wisłą tak wielu młodych ludzi. W ciągu dekady udało się także odwrócić proporcje między młodzieżą wybierająca szkoły maturalne i zawodowe. Dziś trzy czwarte populacji uczy się w tych pierwszych. Mamy więc rewolucję, ale mamy też poważny problem, klasycznie rewolucyjny. Edukacja stała się w Polsce wielkim projektem masowym. Ceną, jaką za to płacimy, jest jakość przyszłych elit. Gorzej, polskie szkoły straciły prawdopodobnie w ogóle z pola widzenia cel, jakim jest kształcenie elit.
Matura dla każdego
Teoretycznie rzecz biorąc, szkoła powinna być drogą awansu społecznego. Im wyższe wykształcenie, tym wyższa pozycja w hierarchii społecznej. W PRL taka konstatacja wzbudzała rozbawienie, bowiem najwyższy status, zwłaszcza materialny, w żaden sposób nie wiązał się z posiadanymi świadectwami i tytułami. Wraz z przejściem do realnej demokracji sytuacja się jednak diametralnie zmieniła. Przynajmniej teoretycznie… Czy zatem kolejne szczeble szkolnej edukacji prowadzą obecnie na szczyt społecznej hierarchii? Większość Polaków wydaje się podzielać tę opinię, co wyraża się w bezprecedensowej zmianie ich stosunku do kształcenia własnych dzieci. Dziś jest to najpoważniejszy i najważniejszy wydatek w każdym domowym budżecie. Natomiast jeśli chodzi o rzeczywistą kondycję polskiej szkoły i faktyczne możliwości uczniów, spór toczy się nie od dziś i ma charakter polityczny. Albowiem – wbrew obiegowym opiniom – to, ile osób zda maturę, a ile ją obleje, rozstrzyga się na najwyższych szczeblach. Tak się dzieje w całym cywilizowanym świecie, nie chodzi bowiem o polityczne kreowanie (zwane dawniej: fałszowaniem) rzeczywistości, ale o odpowiednie ustawienie poprzeczki egzaminów.
Nie zapomnij: zbliża się dzień babci, walentynki oraz… ferie
Sphere: Related Content
Leave a Reply